Ten blog nadal żyje
Aby ocalić od zapomnienia dawne wspomnienia
Radosne i smutne
2007-04-08 20:05:47
skomentuj (5)
wiosenne porzadki
Kompletny zawrót glowy! Ale coraz bardziej mi sie podoba. To chyba przez ta wiosne...
Cos do bylej 3B - mam nadzieje, ze spotkamy sie w czasie przerwy swiatecznej. Czekam na deklaracje checi przybycia, o ile ktos tu jescze wchodzi, bo troszke tu kurz osiadl :)
2006-04-04 21:15:32
skomentuj (13)
Yearn for the snow
Wytarzałabym się w śniegu, tak najzwyczajniej, po prostu
albo poszla na dluugi zimowy spacer do lasu
rzucanie śnieżakimi, lepienie balwana - tak, to coś dla mnie
Napisałam siedząc w szarej Warszawie i sluchając "
Sonaty księżycowej"
2005-12-08 17:42:06
skomentuj (23)
Wspomnień czar
Miło wrócić na stare śmiecie, pogadać, powspominać...Zobaczyć te wszystkie mordki kochane :) nawet głowę ;-)
Tak dużo się wydarzyło przez te 19 lat.
Jednak teskniłam.
PS Tamtej Wielkanocy nigdy nie zapomnę, całej reszty też nie.
2005-11-02 14:08:15
skomentuj (9)
:)
"Morza szum ,ptaków śpiew..."
Marzenia sie spelniają :)
A na razie ide poplazować w wyobraźni.
2005-07-25 21:21:06
skomentuj (14)
O czym myśla faceci - nie całkiem na serio :)
Będąc w internecie natknęłam się na
ciekawą stronkę dotyczącą kobiet i mężczyzn. Szczególnie zainteresował mnie
tekst, który umieszczam ponizej :) Jeśli chcecie odwiedzić stronke tą kliknijcie
tutaj :)
Hehe, ciekawe czy
wszyscy faceci kochaja tak bardzo...
samochody ;-) Ach...te biedne kobiety ;PPPP
Powiedzmy, że facetowi imieniem
Roger (zbieżnośc imion przypadkowa - przyp. mój ;-)) podoba się kobieta... Nazwijmy ją
Elaine. Zaprasza ją do kina. Ona się zgadza, spędzają razem miły wieczór.
Kilka dni później proponuje jej obiad w restauracji i znów oboje są zadowoleni. Zaczynają się spotykać regularnie i żadne z nich nie widuje się z nikim innym.
Aż któregoś wieczoru w samochodzie, Elaine zauważa:
"A wiesz, że dziś mija dokładnie sześć miesięcy odkąd się spotykamy ?"
W samochodzie zapada cisza. Dla Elaine wydaje się ona strasznie głośna.
Dziewczyna myśli:
"Kurcze, może nie powinnam była tego mówić. Może on nie czuje się dobrze w naszym związku. Może sądzi, że próbuję na nim wymusić jakieś zobowiązania, których on nie chce, albo na które nie jest jeszcze gotowy."
A Roger mysli: "O rany. Sześć miesięcy".
Elaine myśli: "A tak w sumie to i ja sama nie jestem pewna, czy chcę takiego związku. Czasami chciałabym mieć więcej przestrzeni, więcej czasu, żebym mogła przemyśleć, co chcę dalej zrobić z tym związkiem. Czy ja naprawdę chcę, żebyśmy posuwali się dalej...? W zasadzie... do czego my dążymy? Czy tylko będziemy się nadal spotykać na tym poziomie intymności? Czy może zmierzamy ku małżeństwu ? Ku dzieciom ? Ku spędzeniu ze sobą całego życia ? Czy ja jestem już na to gotowa ? Czy ja go właściwie w ogóle znam ?"
A Roger myśli: "... czyli... to był... zobaczmy... czerwiec, kiedy zaczęlismy się umawiać, zaraz po tym, jak odebralem ten samochód, a to znaczy... spójrzmy na licznik... Cholera, już dawno powinienem zmienić olej!"
A Elaine myśli: "Jest zmartwiony. Widzę to po jego minie. Może to jest zupełnie inaczej ? Może on oczekuje czegoś więcej - większej intymności, większego zaangażowania... Może on wyczuł - jeszcze zanim sama to sobie uświadomiłam - moją rezerwę. Tak, to musi być to. To dlatego on tak niechętnie mówi o swoich uczuciach. Boi się odrzucenia."
A Roger myśli: "I muszą jeszcze raz sprawdzić pasek klinowy. Cokolwiek te barany z warsztatu mówią, on nadal nie działa dobrze. Zwalają winę na mrozy. Jakie mrozy? Jest 8 stopni, a ten silnik pracuje jak stara śmieciara! A ja głupi jeszcze zapłaciłem tym niekompetentnym złodziejom sześć stówek."
A Elaine myśli: "Jest zły. Nie winię go. Też bym była na jego miejscu zła. No - to moja wina, kazać mu przez to przechodzić, ale nic nie poradzę na to, co czuję. Po prostu nie jestem pewna..."
A Roger myśli: "Pewnie powiedzą, że gwarancja tego nie obejmuje. To właśnie powiedzą, chamy."
A Elaine myśli: "Może jestem po prostu idealistką, czekającą na rycerza na białym koniu, kiedy siedzę obok wspaniałego mężczyzny, z którym lubię być, na którym naprawdę mi zależy, któremu chyba także zależy na mnie. Mężczyzny, który cierpi z powodu mojej egoistycznej, dziecinnej, romantycznej fantazji."
A Roger myśli: "Gwarancja! Ja im dam gwarancję! Powiem, żeby ją sobie wsadzili w dupę. Ja chcę mieć sprawny wóz"
- Roger - odzywa się Elaine.
- Co? - pyta Roger, wyrwany niespodziewanie z zamyślenia.
- Nie dręcz się już tak - kontynuuje Elaine, a jej oczy zaczynają napełniać się łzami.
- Może nigdy nie powinnam... Czuję się tak... (zalamuje się i zaczyna szlochać)
- Co? - dopytuje się Roger.
- Jestem taka głupia... Wiem, że nie ma rycerza. Naprawde wiem. To głupie. Nie ma rycerza i nie ma konia.
- Nie ma konia?
- Myslisz, ze jestem głupia, prawda ? - pyta Elaine.
- Nie! - odpowiada Roger, szczęśliwy, że wreszcie zna prawidłową (chyba) odpowiedź
- Ja tylko... Ja tylko po prostu... Potrzebuję trochę czasu...
(następuje 15-sekundowa cisza, podczas której Roger, myśląc najszybciej jak potrafi, próbuje znaleźć bezpieczną odpowiedź. W końcu trafia na jedną, która wydaje mu się niezła)
- Tak - mówi.
Elaine, głęboko wzruszona, dotyka jego dłoni.
- Och, Roger, naprawdę tak czujesz? - pyta.
- Jak? - odpowiada pytaniem Roger.
> > - No, o tym czasie... - wyjaśnia Elaine.
- Nnnoo... Tak.
(Elaine odwraca się ku niemu i patrzy mu głęboko w oczy, sprawiając, że Roger zaczyna się czuć bardzo nieswojo i obawiać, co też ona może teraz powiedzieć, zwłaszcza, jeśli to dotyczy konia. W końcu Elaine przemawia)
- Dziękuje ci, Roger.
- To ja dziękuję - odpowiada mężczyzna.
Potem odwozi ją do domu, gdzie rozdarta, umęczona dusza chlipie w poduszkę aż do świtu, podczas gdy Roger wraca do siebie, otwiera paczkę chipsów, włącza telewizor i natychmiast pochłania go powtórka meczu tenisowego między dwoma Czechami, o których nigdy wcześniej nie słyszał.
Cichy głosik w jego głowie podpowiada mu, że w samochodzie wydarzyło się dziś coś ważnego, ale Roger jest pewny, że nigdy nie zrozumie co, więc stwierdza, że lepiej wcale o tym nie myśleć (tę samą taktykę stosuje w stosunku do głodu na świecie).
Następnego dnia Elaine zadzwoni do swej najbliższej przyjaciółki, może do dwóch i przez sześć godzin będą omawiać tę sytuację. Drobiazgowo zanalizują wszystko, co ona powiedziała i wszystko, co on powiedział, po raz pierwszy, drugi i n-ty, interpretując każde słowo, każdą minę i każdy gest, szukając niuansów znaczeń, rozważając każdą możliwość..
Będą o tym dyskutować, przez tygodnie, może przez miesiące, nie osiągając żadnej konkluzji, ale także wcale się tym nie nudząc.
W tym samym czasie, Roger, pijąc piwo ze wspólnym przyjacielem jego i Elaine, zastanowi i zapyta:
- Norman, nie wiesz, czy Elaine kiedyś miała konia?
2005-06-08 13:39:58
skomentuj (20)
Moja kochana klasa... :)
Kiedy minęły te 3 lata? Tak dobrze pamiętam pierwszy dzień w nowej szkole. Lekko przestraszona, razem z Karolą przekroczyłam próg naszej klasy. Rozejrzałam się, spojrzałam na ludzi i pierwsza myśli jaka przyszła mi do głowy: ‘ale ciołki’ ;-) Ale właśnie z tymi ‘ciołkami’ przeżyłam 3 jak do tej pory najpiękniejsze lata mojego życia :) A wiec teraz w kolejności kilka słów o każdym ‘ciołku’ po kolei:
1.
Anetka Bednarek (Neśka) – do tej pory pamiętam nasz taniec na imprezach :) Dziewczyna o ogromniastym uśmiechu, zawsze chętna, żeby zrobić coś szalonego. Nasze wyprawy materacem nad Białym przeszłu już do historii :)
2.
Adam Bembenista – strasznie spokojny człowiek, należy mu się OSCAR za rolę w naszym filmiku ;-) Moja teorię na temat tego za kogo może podawać się w internecie pozostawię dla siebie :PP
3.
Borkoś – największy Playboy i Narcyz w klasie ;-) Osoba, która potrafiła mnie nieźle wkurzyć; swego czasu chciał się do mnie wkręcić na placuszki ziemniaczane :P Niesamowity jajcarz, podejrzewany o branie anabolików ;-) Mimo, ze czesto mnie wkurzał to musze przyznac, że bardzo go lubię :)
4. yyyyyy… może lepiej będzie jeśli o osobie nie będę nic pisać :)
5.
Feliks – kolor czerwony zdecydowanie nie pasuje do jego typu urody ;-) Dał mi się we znaki na studniówce – potrafi zmęczyć kobietę (bez podtekstów :PP )
6.
Głowa – w pierwszej klasie nieźle wkurzał mnie i Karolę, ale z czasem to co nas łączy przerodziło się w coś większego ;-) Przesiedział ze mną i Karolą cała matematykę. Super chłopak!!! Ulubiony tekst: ‘to zadanie jest BANALNE’ wrrr…
7.
Maciek Grzelak – jedna z osób, której nigdy nie zapomnę - z wiadomych przyczyn :) Heh, właściwie chyba powinnam mu podziękować ;-) W tym miejscu mogłabym wypisać cała listę rzeczy dotyczącą jego osoby, ale z powodu limitu znaków pominę to ;-)
8.
Czupryn – amator wyścigów samochodowych, jego bujnej fryzury pozazdrościłby mu niejeden fan Elvisa, bardzo rozrywkowy chłopak –ale akcję z wskakiwaniem do ogniska uważam za trochę przesadzoną :PPP Aha –używa świetnych perfum :)
9.
Uda – człowiek, który sprawiał, ze podczas jego odpowiedzi stresowałam się chyba bardziej niż on sam, bardzo nieśmiały, ale chyba to CICHA WODA
10.
Kacper – najlepszy kierowca w klasie :) chyba jeszcze do tej pory udało mu się uniknąć mandatu co świadczy o jego wielkich zdolnościach :P, jego wiedza chwilami mnie nieźle zaskakiwała; drżyjcie nauczyciele kiedy Kacper ma swój dzień :)
11.
Ala Kalinowska – typowa blondynka? Chyba nie… Wrażliwa dusza, której czasem trudno było się odnaleźć w naszej klasie (szczególnie przebywając w towarzystwie takich osobników jak Borkoś ;-) ), jako jedyna z dziewczyn potrafiła zagadać prof. Izydorczyka
12.
Karwaś – z niego będą ludzie :) całkowity dyplomata; Ulubiony tekst na angielskim: ‘Grzesiu, a jak myślisz…’ Ulubione zajęcia : konwersacje z paniami od angielskiego :)
13.
Justyna Kiełbasa – cichutka i najniższa osóbka, miała świetnego partnera na studniówce ;-)
14.
Kopaczesiu – najlepszy gostyniński piłkarz (jemu chyba tez powinnam podziękować - za jego brutalna grę ;-) ), człowiek potrafiący prawić kobiecie komplementy ;-), na pozór bardzo spokojny – powtarzam: NA POZÓR :)
15.
Dorota Kortus – artystyczna dusza, do tej pory mam jej obrazki :) kocha zapach fiołków
16.
Kowal – niestety nie udało nam się wspólny wypad na imprezę ;-) chyba jeden z normalniejszych chłopaków w naszej klasie :)
17.
Major – czyli Micz Bjukanan :) zdarza mu się podrywać Alę, niezrównany w rozwiązywaniu problemów z długopisami bądź piórami :)
18.
Kalisz – ma fajny głos, szczególnie gdy się śmieje :)
19.
Kasia Maślana – siatkarka, przez chłopaków zwana Kate, zawsze bałam się odbierać jej serwy na w-fie :)
20.
Karolina Mieszkalska – chyba najbardziej neutralna osoba w klasie,
21.
Owca – właściciel słynnego Sirocco, chyba w końcu odnalazł swoją miłość :)
22.
Piguł – siatkarz, jego słynne ‘właśnie’ przeszło do historii :)
23.
Pucek – poeta, piłkarz, Brzydal, podejrzewany o kontakty z nieletnimi :P A tak na serio – super chłopak, z którym można było porozmawiać na ‘poważne’ tematy :) ulubione powiedzenie Dulskiego : ‘ Puczyński i Dryńkowska” – ‘Bez takich panie profesorze’ ;-)
24.
Asia stasiak – mam nadzieje ,ze jeszcze są szanse, żebyśmy zostały rodziną? ;-) to ona pokazała mi na czym polega ‘ukochiwanie’ :)
25.
Karola- najwspanialsza osóbka z klasy, znamy się od ho ho ho… :) to ona znała prawie wszystkie moje głupie myśli, pamietam nasze wyprawy kajakiem i koncerty :) chyba nikt nas nie słyszał, jak myślisz? ;-) :*
26.
Pan G – wrrr… za słodko? Ja ci dam za słodko! :P Powinien zostać jakimś krytykiem; ulubiony tekst ‘Tak Sebastianie, masz całkowita rację’ (patrz pkt 12), ale musze przyznać, że mimo swoich tekstów i tego ,ze czasem mam ochotę go zabić to bardzo go lubię :)
27.
Kama – pani przewodnicząca, fanka komiksów, najlepsza w organizowaniu rewelacyjnych biwaków i wycieczek ... O niej można powiedzieć, ze ma swój własny styl :)
Klasa 3B górą :) Byliśmy zdecydowanie najlepsi - we wszystkim :)
2005-04-25 22:36:47
skomentuj (27)